Saltar al contenido · Skip to content · Salta al contenuto · Zum Inhalt · Ir ao conteúdo · Przejdź do treści
Peronistyczny lew - Milei, język polityczny i fałszywe liberalne wyjście z peronizmu.

Teoria

Peronistyczny lew - Milei, język polityczny i fałszywe liberalne wyjście z peronizmu.

Problemem jest nie tylko to, co mówi Mileizm, ale to, co robi ze słowami, których używa. Jego liberalne słownictwo legitymizuje program ekonomiczny, ale jego praktyka dyskursywna klasyfikuje przeciwników, zarządza dobytkiem i ponownie opisuje instytucjonalne ograniczenia jako przeszkody. Notatka ta analizuje dystans między liberalną semantyką a peronistyczną formą władzy.

Autor Agustín Cosso28 maja 202613 min czytania

Pogłębiona lektura

""Istnieje prawdziwy świat, który istnieje niezależnie od języka i naszych przekonań, ale wiele z tego świata (świat społeczny) jest tworzony przez nas dla naszych celów."

John R. Searle, The Construction of Social Reality, Free Press, 1995. Searle pozwala zacząć od elementarnego, ale decydującego rozróżnienia, nie każde użycie języka ogranicza się do opisu stanu rzeczy. Pewne wypowiedzi, w odpowiednich warunkach instytucjonalnych, modyfikują statut tego, co nazywają. Podpis może być traktowany jako zobowiązanie; inwestycja, jako organ; oświadczenie, jako akt prawny; oskarżenie, jako publiczna imputacja. W takich przypadkach język nie funkcjonuje po prostu jako reprezentacja. Funkcjonuje jako czyn, nie tylko informuje, że coś jest pewnym sposobem, ale przyczynia się do tego, że coś liczy się społecznie w określony sposób. Polityka żyje w tym obszarze, ponieważ jej słowa nie są zwykłymi etykietami dodanymi do już całkowicie zindywidualizowanej rzeczywistości. Interweniują w samą identyfikację obiektu politycznego i określają, czy wstrzymany transfer będzie rozumiany jako dyscyplina fiskalna czy agresja federalna; czy śledztwo dziennikarskie będzie traktowane jako kontrola publiczna czy operacja; czy negocjacje z tradycyjnymi przywódcami będą uważane za instytucjonalny pragmatyzm czy włączenie tego, co miało być zwalczane; czy protest będzie odczytywany jako uzasadnione roszczenie, czy jako obrona przywilejów. W ujęciu ruselskim niekoniecznie zmienia to zestaw faktów atomowych, czyli to, kto mówił, co mówił, jaki akt instytucjonalny miał miejsce, jaki zasób został wstrzymany, jaki głos został oddany. Zmienia się opis, pod jakim fakty te wkraczają w przestrzeń publiczną. A zmiana opisu jest równoznaczna z modyfikacją przestrzeni wnioskowania, która z tych faktów wynika, jakie obowiązki aktywują, jakie odpowiedzi autoryzują i jaki temat stanowią. Język milejski musi być analizowany na tym poziomie. Jest nie tylko ekspresyjnym wehikułem programu ekonomicznego, ale jest mechanizmem nadawania statusu. Ich główne terminy nie ograniczają się do opisu aktorów; ustalają pozycje. „Kasta”, „operator”, „lenno”, „fiskalny degenerat”, „dobrzy ludzie”, „mandat ludowy” i „wolność” nie funkcjonują jako terminy neutralne, po sklasyfikowaniu aktora za ich pośrednictwem jego interwencja publiczna zostaje umieszczona w już uporządkowanym polu inferencyjnym. Jeśli ktoś liczy się jako handlowiec, jego pytanie nie jest już przede wszystkim pytaniem. Jeśli ktoś liczy się jako feudalny, jego roszczenie przestaje być przede wszystkim roszczeniem federalnym. Jeśli ktoś liczy się jako kasta, jego sprzeciw przestaje być przede wszystkim sprzeciwem. We wszystkich tych przypadkach statut mówcy filtruje treść tego, co zostało powiedziane. Ruch można wyrazić prostą formułą. W praktyce deliberatywnej, jeśli agent xxx składa propozycję ppp, ocena spada, przynajmniej co do zasady, na ppp ( jego prawdę, jego spójność, jego racjonalność, jego sprawiedliwość, jego instytucjonalną adekwatność). Natomiast w praktyce klasyfikacyjnej afirmacja dpi służy do klasyfikacji xxx, a ta klasyfikacja warunkuje odbiór dpi. Nie przechodzimy od xxx i dpi do oceny dpi, ale od xxx i dpi do klasyfikacji xxx, a stamtąd do już zdegradowanej oceny dpi. Model deliberatywny: (x,p)→Ewaluacja(p)

Model klasyfikacji: (x,p)→Class(x)→Eval(pˈclass(x))

Różnica jest strukturalna. W pierwszym modelu nieporozumienie zachowuje racjonalną formę, propozycja jest formułowana i jest dostępna do oceny w oparciu o powody. W drugim spór uzyskuje formę diagnostyczną, ponieważ propozycja funkcjonuje jako wskazanie stanowiska przypisanego mówcy. Krytyka przestaje pojawiać się przede wszystkim jako roszczenie o słuszność i traktowana jest jako dowód przynależności. Pytanie przesuwa się od tego, jakie powody uzasadniają (p)? a Jaki temat ujawnia stwierdzenie w punkcie (p)? Rawls pozwala sformułować polityczne znaczenie tej różnicy. Liberalizm polityczny nie polega tylko na preferowaniu konkurencyjnych rynków, własności prywatnej lub zmniejszaniu wydatków publicznych. Tezy te mogą należeć do liberalnej doktryny ekonomicznej, ale nie są wystarczające dla liberalnej koncepcji władzy. Dla Rawlsa sprawowanie władzy w społeczeństwie konstytucyjnym musi być uzasadnione, zanim obywatele będą postrzegani jako wolni i równi, a wymóg ten zakłada, że spór nie jest z góry traktowany jako moralna patologia mówcy. Wymaga to bezosobowych reguł, ograniczeń władzy wykonawczej, legitymizacji opozycji, stabilności instytucjonalnej i minimalnego oddzielenia rządu, frakcji i ludzi. Zgodnie z tym kryterium mileizm jest liberalny tylko w rejestrze gospodarczym. Jego ontologia ekonomiczna zakłada jednostki: jednostki wyboru, kalkulacji, ryzyka i odpowiedzialności. Natomiast jego ontologia polityczna zakłada pozycje przynależności w sensie sojusznika, nawrócenia, obstruktora, zdrajcy, wroga. W pierwszym przypadku agent jest definiowany przez jego zdolność wyboru; w drugim przez jego związek z prowadzeniem pojazdu. Niezgodność nie jest retoryczna, ale strukturalna, ponieważ rynek wymaga jednostek, podczas gdy władza Mileistów wymaga własnych ludzi. Habermas pozwala sformułować problem jako transformację reżimu ważności. W demokratycznej sferze publicznej stwierdzenie (p) musi być możliwe do przedstawienia jako roszczenie o słuszność, czyli coś podatnego na akceptację, odrzucenie lub rewizję z przyczyn. Natomiast w semantyce Milejskiej ocena (p) jest zapośredniczona przez poprzednią klasyfikację mówcy. Konsekwencją jest utrata autonomii propozycyjnej. Stwierdzenie nie zostaje wyeliminowane, ale przestaje być podstawowym przedmiotem ewaluacji i funkcjonuje jako dowód przypisywanej mówcy klasy politycznej. Krytyka jawi się więc już nie przede wszystkim jako rozum publiczny, ale jako symptom przynależności. Procedura zmniejsza koszt reakcji, ponieważ degradacja (x) pozwala uniknąć całkowitego obalenia (p). Konstrukcja ta nie jest przypadkowa. Mileizm prowadzi do obniżenia statusu deliberatywnego swoich instytucjonalnych odpowiedników. Aktorzy, którzy w gramatyce konstytucyjnej powinni liczyć się jako rozmówcy obdarzeni własnymi kompetencjami (opozycja, Kongres, prowincje, prasa, uczelnie), są na nowo opisywani w gramatyce przeszkód. Opozycja przechodzi od prawowitego przeciwnika do moralnych pozostałości; Kongres, od autonomicznej władzy do tarć przeciwko mandatowi; prowincje, od jednostek federalnych do przedmiotów dyscypliny fiskalnej; krytyka, od kontroli publicznej do ingerencji. Wspólny skutek jest taki sam, aktorzy powołani do ograniczania, kontrolowania lub kwestionowania władzy wykonawczej są ponownie opisywani w taki sposób, że ich funkcja instytucjonalna zostaje zdegradowana przed konfrontacją polityczną. Operacja ta pozwala na wyodrębnienie dwóch sensów liberalizmu. Liberalizm gospodarczy jest zgodny z decyzyjną władzą wykonawczą: może bronić rynku, własności, deregulacji i dyscypliny fiskalnej, niekoniecznie zobowiązując się do restrykcyjnej teorii władzy. Liberalizm polityczny domaga się natomiast, aby warunki legitymizacji nie zależały od warunkowych relacji między aktorami a rządem. Oznacza to co najmniej cztery ograniczenia, że instytucje zachowują władzę, nawet gdy ograniczają urzędowość; że przeciwnik zachowuje status rozmówcy, nawet gdy jest to politycznie niepożądane; że federalizm funkcjonuje jako zasada, a nie jako nagroda; oraz że terminy takie jak „wolność”, „republika” lub „mandat” nie są semantycznie administrowane przez władzę wykonawczą. W tych warunkach Mileizm przedstawia asymetrię pojęciową i ma liberalne słownictwo uzasadniające jego program ekonomiczny, ale nie liberalną gramatykę organizującą władzę. Konsekwencją jest dysocjacja między uzasadnianiem semantyki a praktyką instytucjonalną. Na poziomie semantycznym mileizm odwołuje się do wolności, rynku, własności i jednostki. Na poziomie pragmatyczno-instytucjonalnym klasyfikuje aktorów zgodnie z wyrównaniem, ponownie opisuje kontrole jako przeszkody i zamienia pewne nieporozumienia w objawy przynależności. Dysocjacja ta umożliwia sformułowanie tezy centralnej. Milei jest menemistą w treściach ekonomicznych, Kirchneristą w praksji dyskursywnej, a Peronistą w formie politycznej. Nie jest to tożsamość doktrynalna, ale funkcjonalne rozróżnienie między poziomami. Komponent menemistyczny znajduje się w treści ekonomicznej. Program Mileista należy do rodziny reform rynkowych lat 90., definiowanych przez prywatyzację, otwartość, deregulację, dyscyplinę fiskalną, modernizację przez szok i koncepcję państwa jako źródła zniekształceń. Ale menemizm nie był liberalizmem zewnętrznym wobec peronizmu. Była to peronistyczna realizacja programu rynkowego. Jej historyczne znaczenie polega na wykazaniu, że peronistyczna forma władzy może pomieścić prywatyzacje, otwartość i deregulację bez porzucania osobistego przywództwa, wertykalizmu, pragmatyzmu doktrynalnego, negocjacji terytorialnych i legitymizacji plebiscytarnej. W związku z tym komponent menemistyczny mileizmu nie umieszcza go poza peronizmem. Łączy ją z jednym z jej wewnętrznych wariantów. Punkt ma precyzyjną formę logiczną. Jeśli Kirchnerism jest historyczną podklasą peronizmu, nie przynależność do niego nie oznacza przynależności do peronizmu. Wnioskowanie antycyrchnerowskie, stąd antyperonizm, jest nieważne. Byłoby to ważne tylko wtedy, gdyby Kirchnerizm i Peronizm były współzależne. Ale tak nie jest. Peronizm dopuszcza warianty niekirchnerowskie, w tym menemizm. Dlatego program ekonomiczny z matrycą menemistyczną nie dowodzi zewnętrzności w odniesieniu do peronizmu i dowodzi raczej inskrypcji w jednym z jego wewnętrznych wariantów. Mileański samoopis wykorzystuje tę niejednoznaczność. Przedstawia swój sprzeciw wobec kirchneryzmu tak, jakby był zerwaniem z peronizmem jako takim, ale zaprzeczenie modalności nie jest równoznaczne z zaprzeczeniem płci. Milei może nie być Kirchneristką, a jednocześnie reaktywować peronistyczną formę gospodarki rynkowej, zarządzania i przywództwa. Kirchnerism and Peronism

Milei Kirchnerism⇏MileiPeronism

Milejski samoopis zależy od niejasności między antycyrchneryzmem a antyperonizmem. Przedstawia zaprzeczenie kirchneryzmu jako zaprzeczenie peronizmu, chociaż to wnioskowanie się nie sprawdza. Gospodarka Mileismo nawiązuje do peronizmu Menema; jego zarządzanie obejmuje tabele i nazwiska z peronizmu; jego struktura władzy zachowuje formalne cechy tradycji peronistycznej. Obecność Martína Menema w prezydencji Izby Deputowanych i Daniela Scioliego w zarządzie nie jest faktem pobocznym, ponieważ funkcjonuje jako instytucjonalny dowód przeciwko hipotezie o silnej antyperonistycznej zewnętrzności. Kirchnerowski komponent Mileismo nie należy do płaszczyzny doktrynalnej, lecz do płaszczyzny pragmatycznej. Nie ma tożsamości celów, ale częściowa tożsamość operacji. W obu przypadkach niezgoda jest przetwarzana poprzez funkcję redeskrypcji, Interwencja (p), sformułowana przez agenta (x), nie jest oceniana przede wszystkim przez jej treść zdaniową, ale przez klasę polityczną przypisywaną (x). Oświadczenie funkcjonuje jako indeks członkowski. Różnica między Kirchnerizmem a Mileizmem jest w tym momencie semantyczna, ponieważ ciągłość jest pragmatyczna. Kirchnerizm mógłby na nowo opisać pewne krytyki, takie jak wyrażanie korporacji, skoncentrowanych uprawnień, środków lekceważących czy stanowisk antyludzkich. Mileizm może przedefiniować analogiczne krytyki, takie jak obrona kastowa, operacja medialna, feudalizm prowincjonalny, przywilej sektorowy czy sabotaż mandatu ludowego. Warunki ulegają zmianie. Reguła przetwarzania jest zachowana. Strukturę można sformułować w sposób ogólny. W modelu deliberatywnym (x) afirmuje (p), a (p) jest dostępne do publicznej oceny. W modelu klasyfikacji (x) stwierdza (p), (x) zalicza się do klasy (K), a ocena (p) jest uwarunkowana (K). Krytyka przestaje funkcjonować przede wszystkim jako pozór słuszności i zaczyna funkcjonować jako dowód przynależności. Niezgoda przesuwa się z przestrzeni racji do przestrzeni tożsamości. Na poziomie formalnym Mileismo odtwarza peronistyczną strukturę władzy. Afirmacja nie implikuje ciągłości doktrynalnej z justycjalizmem czy przestrzeganiem polityki redystrybucyjnej. Wyznacza formę indywiduacji politycznej. Właściwą jednostką nie jest obywatel przyjmowany na zasadach bezosobowych, ale podmiot określony przez jego związek z prowadzeniem pojazdu. Struktura minimalna jest triadyczna: przywództwo, własni ludzie i wróg wewnętrzny. Peronizm, w tym sensie formalnym, nie jest definiowany przez konkretną gospodarkę. Może być gospodarzem programów statystycznych, prywatyzacyjnych, dystrybucyjnych, korekcyjnych, ogólnokrajowo-popularnych lub prorynkowych. Utrzymuje się logika identyfikacji, w której przywódca przedstawia się jako uprzywilejowany interpretator popularnej woli; jego własny pojawia się jako autentyczny naród; przeciwnicy są na nowo opisywani jako przeszkody w realizacji tej woli. Mileismo zachowuje tę formę w semantyce libertariańskiej. W tym miejscu pojawia się niezgodność z liberalizmem politycznym. Liberalizm instytucjonalny nie zaprzecza istnieniu większości, przywództw czy konfliktów. Zaprzecza, że większość może zawłaszczyć sobie moralną całość ludu, że przywódca może zmonopolizować interpretację legitymizacji publicznej i że opozycja może zostać zdegradowana do obcego ciała. Peronistyczna forma władzy ma tendencję do znoszenia tych różnic. Mileizm ich nie przywraca; przepisuje je pod innym słownictwem. Federalizm potwierdza tę samą strukturę. W ramach liberalno-instytucjonalnych federalizm funkcjonuje jako bezosobowa reguła podziału władzy, zasobów i ograniczeń. W Mileismo jej stosowanie uwarunkowane jest politycznymi relacjami województw z władzą wykonawczą. Wyrównana prowincja może być uznana za odpowiedzialną; oporna prowincja może być uznana za feudalną. Roszczenie dotyczące zasobów może być traktowane jako wymóg federalny lub jako przywilej w zależności od Twojej pozycji w konflikcie. Reguła nie znika, ale traci autonomię w stosunku do jazdy. Ciągłość z kirchneryzmem nie tkwi w instrumencie ekonomicznym, lecz w strukturze centralizacji. Kirchnerizm wykorzystywał selektywną ekspansję zasobów jako mechanizm dyscypliny terytorialnej. Mileizm wykorzystuje powściągliwość fiskalną. Różnica w oznakach ekonomicznych jest oczywista. Podobieństwo formalne również: National Executive zachowuje pozycję dystrybutora nagród, kar i legitymizacji. Województwa nie występują przede wszystkim jako jednostki federalne, ale jako zmienne behawioralne przed ośrodkiem. Kategoria „kasta” działa pod tą samą logiką. Nie ma stabilnych warunków aplikacji. Gdyby tak było, wielu sojuszników, urzędników i urzędników partii rządzącej zostałoby objętych jej rozszerzeniem. Jego funkcjonowanie ma charakter relacyjny. Tradycyjna polityka liczy się jako kasta, gdy opiera się projektowi; może liczyć się jako doświadczenie, rządzenie lub pragmatyzm, gdy jest z nim zintegrowana. Przynależność do klasy zależy nie tylko od historycznych właściwości agenta, ale także od jego aktualnej pozycji w zakresie prowadzenia pojazdów. Posłuszeństwo modyfikuje ustawę. Sprzeczność nie jest eliminowana, ale zarządzana. Dyskurs zachowuje swoje podstawowe warunki dzięki elastycznym zasadom redeskrypcji. Jeśli tradycyjny aktor wejdzie do organu zarządzającego, jego status może zostać zweryfikowany. Jeśli prowincja ogranicza władzę wykonawczą, federalizm można zinterpretować jako feudalizm. Jeśli instytucja kontroluje, kontrolę można zinterpretować jako przeszkodę. Jeśli krytyka jest niewygodna, można ją zinterpretować jako operację. Stabilność słownictwa zależy od zmienności jego zastosowań. W ramach tej struktury funkcjonuje również wymiar afektywny. Mileizm nie tylko wyraża uczucia, ale przypisuje im funkcję epistemiczną i moralną. Gniew liczy się jako klarowność, przemoc werbalna liczy się jako szczerość, okrucieństwo liczy się jako realizm. Oburzenie liczy się jako autentyczność. Kara liczy się jako zadośćuczynienie. Ogólna forma jest ponownie klasyfikacyjna, stan afektywny (a) liczy się jako cnota polityczna (v) w kontekście dyskursywnym (C). Problemem nie jest obecność uczuć w polityce, problem pojawia się, gdy natężenie afektywne zastępuje usprawiedliwienie. W takim przypadku siła publiczna oświadczenia nie zależy przede wszystkim od jego podstaw, ale od jego zdolności do wyrażenia wspólnego absolutorium. Przemoc słowna liczy się jako autentyczność; kara, jako zadośćuczynienie; okrucieństwo, jako realizm; nadmiar, jako dowód zewnętrzności w stosunku do konwencjonalnego języka polityki. Emocje przestają towarzyszyć kłótni i zaczynają zajmować jej funkcjonalne miejsce. W tym momencie język polityczny przestaje porządkować powody i zaczyna porządkować rzeczy, a nie tylko opisuje konflikt; rozdziela w nim stanowiska afektywne. Zidentyfikuj winowajcę, przeszkodę, zdrajcę i zbawcę. Określa, co powinno budzić oburzenie, co powinno być tolerowane, co powinno być karane, a co może być usprawiedliwione. Przywództwo nie tylko proponuje argumenty; wzmacnia emocje i nadaje im kierunek. Sympatia staje się gramatyką. Tak sformułowana teza nie zależy od powierzchownych analogii i jest taka, że Mileismo jest Kirchneristą w pragmatyce, ponieważ przetwarza niezgodę jako symptom przynależności. Jest Peronistą w formie, ponieważ organizuje władzę poprzez przywództwo, własnych ludzi i wewnętrznego wroga oraz jest Menemistą w treści ekonomicznej, ponieważ jego program należy do prorynkowego wariantu historycznego peronizmu. Semantyka liberalna nie anuluje tych poziomów; obejmuje je. Wniosek jest funkcjonalny, a nie doktrynalny. Mileismo łączy w sobie liberalizm gospodarczy, treści menemistyczne, pragmatykę kirchnerowską i peronistyczną formę władzy. Jej niespójność nie tkwi w odosobnionej sprzeczności, lecz we współistnieniu dwóch rejestrów. W rejestrze gospodarczym zakłada autonomiczne jednostki. W zapisie politycznym wytwarza tematy określone przez uspójnienie. Głosi wolność jako własność jednostki, ale zarządza legitymizacją jako funkcją przynależności. Rezultatem jest forma władzy, która nie pasuje do jego liberalnego opisu samego siebie. Milei przywołuje jednostki, ale produkuje rzeczy osobiste. Przywołuje wolność, ale używa jej jako znacznika pola. Przywołuje bezosobowe zasady, ale klasyfikuje aktorów według ich relacji z Wykonawcą. Przywołuje federalizm, ale dyscyplinuje prowincje od centrum. Powołuje się na antycaste, ale włącza tradycyjną politykę, gdy służy projektowi. Przywołuje antyperonizm, ale rządzi się rozpoznawalnym połączeniem materiałów peronistycznych. Liberalnej krytyki nie należy mylić z obroną status quo. Można argumentować, że państwo argentyńskie jest nieefektywne, że wydatki publiczne były wykorzystywane w sposób klientelistyczny, że inflacja zniszczyła codzienne życie, że gospodarka potrzebuje bardziej stabilnych zasad i że Kirchnerizm zdegradował instytucje. Ale z tych przesłanek nie wynika, że jakikolwiek prorynkowy rząd jest politycznie liberalny. Liberalizm nie jest teorią piły łańcuchowej. To teoria granic. Jeśli wolność gospodarcza jest połączona z przywództwem plebiscytarnym, klasyfikacją moralną przeciwnika i osłabieniem uzasadnionego sprzeciwu, wynikiem nie jest liberalizm polityczny. Jest to rynek w formie populistycznej. Dlatego „El León Peronista” nie powinien być odczytywany jako obraza. To hipoteza koncepcyjna. Milei nie jest peronistą z doktryny; jest peronistą z formy. Nie jest Kirchneristą celowo; jest Kirchneristą z praksji. Nie jest menemistyczny przez estetykę; jest programowy. Kombinację można wyrazić następująco:

Milei=Le​+M+Kp​+Pf​

Ostatnią kwestią jest to, że Milei nie stanowi liberalnego wyjścia z peronizmu. Stanowi on libertariańskie tłumaczenie dostępnych form peronistycznych. Jego gospodarka spogląda na Menema; jego traktowanie przeciwnika spogląda na Kirchnerism; jego struktura autorytetu spogląda na Peronism jako formę przywództwa. Liberalizm przynosi słownictwo rynku i jednostki, ale nie w pełni organizuje praktykę polityczną. Tam, gdzie powinien pojawić się liberalizm polityczny, bezosobowe reguły, prawowity przeciwnik, granice władzy, stabilny federalizm, publiczne usprawiedliwienie, pojawia się stara argentyńska matryca przywódcy, własnego narodu i wroga. Peronista Lew określa tę anomalię, anomalię rządu, który głosi wolne jednostki w ekonomii, ale produkuje tematy dostosowane do polityki; który powołuje się na wolność jako zasadę, ale administruje nią jako przynależnością; który deklaruje się jako antyperonista, ale może stać się zarządzalny tylko dzięki materiałom peronistycznym.

Udostępnij

Dla Instagrama: skopiuj link i wklej go w relacji lub wiadomości prywatnej.

Do późniejszego przeczytania

Kontynuuj z

  • Główna sala czytelni Biblioteki Kongresu, Waszyngton. Przestrzeń myśli krytycznej (foto: Carol M. Highsmith, domena publiczna)

    Teoria

    Funkcjonalna śmierć podmiotu liberalnego. Rozerwany język, demokracja bez zrozumiałości

    O tym, jak fragmentacja dyskursu niszczy podstawy liberalnej polityki i publicznej racjonalności

    Agustín Cosso

  • Mozaiek Euromajdanu (Kijów, 2013-2014). Wybór europejski Ukrainy, punkt zderzenia między suwerennością narodową a sferą wpływów rosyjskich, otwiera współczesną chronologię wojny hybrydowej.

    Polityka międzynarodowa

    Rosja i zachodnie demokracje

    Kalendarium wojny hybrydowej z rządami prawa. Sekwencja spraw rozciągających się od Euromajdanu po kraje bałtyckie: jak Moskwa łączy propagandę, presję energetyczną, cyberataki, szpiegostwo i nieprzejrzyste finansowanie, aby podważyć demokratyczne zaufanie, niekoniecznie wypowiadając wojnę.

    Juan Tomás Jara Masson

  • Luna Reyes, wolontariuszka Czerwonego Krzyża, obejmuje imigranta, który dopiero co przybył na wybrzeże Ceuty w maju 2021 roku. Zdjęcie, wykonane przez Bernata Armangué (AP), stało się symbolem gościnności i godności ludzkiej.

    Literacki · Esej humanistyczny

    Świadomość wobec obojętności

    Godność ludzka, odpowiedzialność publiczna i tradycja chrześcijańska w epoce zdominowanej przez kulturę marnotrawstwa i odrzucenia drugiego człowieka.

    Juan Tomás Jara Masson

Comentarios

Todavía no hay comentarios. Abrí la conversación.

Iniciá sesión para comentar. Iniciar sesión