Saltar al contenido · Skip to content · Salta al contenuto · Zum Inhalt · Ir ao conteúdo · Przejdź do treści
Mozaiek Euromajdanu (Kijów, 2013-2014). Wybór europejski Ukrainy, punkt zderzenia między suwerennością narodową a sferą wpływów rosyjskich, otwiera współczesną chronologię wojny hybrydowej.
Mozaiek Euromajdanu (Kijów, 2013-2014). Wybór europejski Ukrainy, punkt zderzenia między suwerennością narodową a sferą wpływów rosyjskich, otwiera współczesną chronologię wojny hybrydowej.
Spis treści

Polityka międzynarodowa

Rosja i zachodnie demokracje

Kalendarium wojny hybrydowej z rządami prawa. Sekwencja spraw rozciągających się od Euromajdanu po kraje bałtyckie: jak Moskwa łączy propagandę, presję energetyczną, cyberataki, szpiegostwo i nieprzejrzyste finansowanie, aby podważyć demokratyczne zaufanie, niekoniecznie wypowiadając wojnę.

Autor Juan Tomás Jara Masson i Agustín Cosso26 maja 202628 min czytania

Pogłębiona lektura

Nota redakcyjna

Artykuł porządkuje, jako chronologię przypadków, relacje Rosji z zachodnimi demokracjami: wojnę hybrydową i jej wpływ na praworządność. Odczyt przez Polskę po PiS, Węgry po klęsce Orbána, Rumunii, Bułgarii, Mołdawii, Voice of Europe, Doppelgänger, krajów bałtyckich i presji na infrastrukturę krytyczną.

Czytanie rozróżnia bezpośrednią ingerencję, ideologiczne powinowactwa, zbadane finansowanie, operacje wywierania wpływu i proste okna możliwości, które Moskwa może wykorzystać. To rozróżnienie jest kluczowe: nie każdy eurosceptyk czy nacjonalista jest rosyjskim agentem, ale może przynieść funkcjonalne efekty dla zachodniej strategii fragmentacji.

Autor: Juan Tomás Jara Masson, przy współpracy Agustína Cosso.

Praca dyplomowa

Stosunki Rosji z zachodnimi demokracjami nie mogą być rozumiane jedynie jako konfrontacja militarna. Od Euromajdanu po wojnę na Ukrainie, od Brexitu po Rumunię, Mołdawię, Bułgarię i kraje bałtyckie, Moskwa łączy propagandę, presję energetyczną, cyberataki, szpiegostwo, nieprzejrzyste finansowanie, operacje medialne, sabotaż i instrumentalizację złamań wewnętrznych. Celem nie zawsze jest bezpośrednie kontrolowanie państwa: często wystarczy podważyć zaufanie, podzielić społeczeństwa i uczynić życie demokratyczne podejrzliwym.

Dylemat dla Zachodu jest głęboki. Liberalne demokracje muszą chronić wybory, instytucje, infrastrukturę krytyczną i rozmowę publiczną. Ale nie mogą tego zrobić, niszcząc to, co odróżnia je od reżimów autorytarnych: wolność wypowiedzi, pluralizm, gwarancje sądowe, kontrolę władzy i poszanowanie godności ludzkiej. Demokratyczna obrona wymaga stanowczości, ale także republikańskich granic.

Jak czytać tę oś czasu

Zebrane sprawy nie mają tego samego charakteru ani tego samego stopnia dowodowego. Niektóre odnoszą się do operacji udokumentowanych przez organy sądowe lub wywiadowcze; inne do zbadanego finansowania, sympatii politycznych, kampanii dezinformacyjnych lub luk w zabezpieczeniach, które podmioty zewnętrzne próbują wykorzystać. Ciągłość nie polega na tym, że wszystkie epizody są identyczne, ale na tym, że ujawniają ten sam spór: zdolność demokracji do utrzymania autonomii, prawdy publicznej i rządów prawa w obliczu strategii fragmentacji.

Karykatura rosyjskiej presji geopolitycznej na Ukrainę, Europę i Stany ZjednoczoneKarykatura o rosyjskiej presji geopolitycznej na Ukrainę, Europę i Stany Zjednoczone.

1. Demokracja, praworządność i wojna hybrydowa

Przed zapoznaniem się z przypadkami wskazane jest ustalenie ram koncepcyjnych. Robert Dahl uważał współczesną demokrację za poliarchię, reżim, który jest utrzymywany na czterech jednoczesnych warunkach: skuteczne uczestnictwo — obywatele mogą wpływać na decyzje polityczne poprzez wybory i inne mechanizmy —, prawdziwa konkurencja polityczna — partie i kandydaci autentycznie kwestionują poparcie elektoratu —, wolność wypowiedzi — gwarantowane opinie, zgromadzenia i prasa — oraz dostęp do wystarczających i weryfikowalnych informacji, aby podjąć decyzję. Demokracja nie sprowadza się zatem do formalnego istnienia wyborów; wymaga warunków instytucjonalnych i komunikacyjnych, które pozwalają na to, aby te wybory były wolne i znaczące.

Decydujący wymiar nadaje praworządność. Tradycja zaczyna się od Monteskiusza, który w * Duchu Praw* (1748) argumentował, że tylko skuteczny podział między trzema mocarstwami — ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą — uniemożliwia jakiejkolwiek osobie lub grupie skoncentrowanie wystarczających prerogatyw, aby stać się tyranem. Rousseau przedłużył dyskusję w * Umowie społecznej* (1762) o ideę paktu politycznego, w którym obywatele delegują część swojej naturalnej wolności w zamian za ochronę swoich praw. Pierwszy niemiecki liberalizm XVIII i XIX wieku, u myślicieli takich jak Kant, Fichte i Wilhelm von Humboldt, artykułował podporządkowanie władzy publicznej prawu jako gwarancji godności ludzkiej; konkretne wyrażenie „praworządność” (Rechtsstaat) przypisuje się zwykle Robertowi von Mohlowi w dziele z 1832 roku, w czasie walki z monarchicznym absolutyzmem.

Z tradycji tej wynika materialna koncepcja praworządności, która opiera się na czterech filarach: (a) praworządności jako wyrazu woli ogólnej; (b) podziału władzy — ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej — jako zasady organizacyjnej państwa; (c) równości i niedyskryminacji wobec prawa; oraz (d) proklamacji i gwarancji podstawowych praw i wolności, które należą do wszystkich ludzi w równym stopniu. Niezależność sądownictwa, wolna prasa i republikańska kontrola nie są pułapkami instytucjonalnymi: są warunkami niearbitralnego życia politycznego.

Wojna hybrydowa opiera się właśnie na wrażliwości tego otwarcia. Nie zawsze potrzebuje czołgów lub okupacji terytorialnej; może działać poprzez dezinformację, finansowanie polityczne, cyberataki, presję energetyczną, szpiegostwo, sabotaż, algorytmiczną manipulację lub wykorzystywanie złamań tożsamości. Ich celem nie zawsze jest natychmiastowe zwycięstwo. Często wystarczy wywołać nieufność: społeczeństwo wątpi w swoje wybory, swoich sędziów, swoje środki, swoich sojuszników, swoje mniejszości i siebie.

Mary Kaldor zidentyfikowała ten zwrot jakiś czas temu w New and Old Wars: komunikacja staje się bronią jednoczesnej legitymizacji i delegitymizacji, instrumentem wojny bez formalnej deklaracji. Fareed Zakaria w 1997 roku nazwał „nieliberalne demokracje” formacjami, które zachowują elewację wyborczą, ale niszczą republikańskie kontrole i indywidualne gwarancje od wewnątrz — zjawisko, które czeski think tank „Kremlin Watch” dokumentuje od połowy ostatniej dekady w swoich raportach na temat rozprzestrzeniania się rosyjskich agentów w polityce europejskiej, kampanii dezinformacyjnych, kradzieży wrażliwych danych i cyberataków na infrastrukturę demokratyczną.

Dlatego centralną kwestią jest nie tylko wojsko. Jak bronić demokracji bez zamykania jej pluralizmu? Jak walczyć z zagraniczną operacją bez przekształcania debaty publicznej w przestrzeń cenzury? Jak integrować mniejszości narażone na zewnętrzną propagandę, nie traktując ich jak wewnętrznych wrogów? Odpowiedź, jeśli ma być demokratyczna, musi wzmacniać instytucje i przejrzystość, nie rezygnując z wolności, której domaga się bronić.

Poważno-komiksowa karykatura Władimira Putina jako ośmiornicy o EuropieWładimir Putin przedstawił Europę jako ośmiornicę (Blanes, 2018, z przeprosinami dla Freda W. Rose 'a): edytorską metaforę jednoczesnego wpływu i presji na kontynent.

2. Syntetyczna oś czasu strategii

Rosyjska presja na Zachód nie wydaje się pojedynczym odosobnionym wydarzeniem. Rozwija się jako sekwencja epizodów łączących wojnę, informacje, energię, politykę krajową, mniejszości, media społecznościowe, platformy cyfrowe i infrastrukturę krytyczną. Poniższa oś czasu nie ma na celu wyczerpania wszystkich przypadków, ale nakazanie ciągłości: od przymusu terytorialnego do manipulacji informacją; od zależności energetycznej do wojny elektronicznej; od kryzysu praworządności do obrony suwerenności demokratycznej.

MomentPrzypadekModalność hybrydowaCzytanie na rzecz praworządności
2013-2014Euromajdan, Krym i DonbasPropaganda, presja polityczna, nieregularna wojna, antyzachodnia narracja.Wybory europejskie na Ukrainie stały się punktem zderzenia suwerenności narodowej i rosyjskiej strefy wpływów.
2015-2016Brexit i wybory w USADezinformacja, operacje cyfrowe, wzmocnienie polaryzacji i erozja zaufania.Spór nie ogranicza się już do Europy Wschodniej: dociera do procesów wyborczych w skonsolidowanych demokracjach.
2017-2019Polska, Węgry, Le Pen, AfD, KataloniaWsparcie narracyjne lub finansowe dla aktorów eurosceptycznych, separatyzmu i sił nieliberalnych.Wewnętrzne konflikty UE stają się dla Moskwy szansą.
2020-2023Pandemia, energetyka, INGE, kraje bałtyckiePropaganda zdrowotna, zależność energetyczna, doniesienia o ingerencjach, presja na mniejszości rosyjskojęzyczne.Wojna hybrydowa staje się przedmiotem europejskich badań instytucjonalnych.
2022Inwazja na Ukrainę na dużą skalęWojna hybrydowa przeradza się w wojnę konwencjonalną bez znikania.Konflikt pokazuje, że propaganda, energia i cyberataki towarzyszą polu wojskowemu.
2024Głos Europy, wybory europejskie, Rumunia, Mołdawia, DoppelgängerWpływy mediów, nieprzejrzyste płatności, TikTok/Telegram, kupowanie głosów, fałszywe domeny.Integralność wyborcza leży u podstaw demokratycznego poparcia.
2025Post-PiS Polska, synchronizacja bałtycka, Bułgaria i szpiegostwoOdbudowa instytucjonalna, niezależność energetyczna, zewnętrzne sieci szpiegowskie.Odporność demokratyczna łączy w sobie reformy wewnętrzne i bezpieczeństwo zewnętrzne.
2026post-Orban Hungary, Bulgaria and Baltic tensionPost-liberal transition, dezinformation, electronic warfare, drones, GPS jamming.Granica między bezpieczeństwem wojskowym, technologicznym i informacyjnym coraz bardziej się zaciera.

3. 2013-2014: Ukraina, Euromajdan i współczesny punkt wyjścia

Pierwszym przypadkiem, który nakazuje taką chronologię, jest Ukraina. Kryzys na Euromajdanie między końcem 2013 r. a początkiem 2014 r. nie był tylko wewnętrznym protestem ani odosobnionym epizodem rywalizacji geopolitycznej. Był to moment, w którym europejska orientacja Kijowa zderzyła się z rosyjską wolą zachowania strefy wpływów nad poradziecką przestrzenią. Odmowa podpisania przez rząd Wiktora Janukowycza umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską pod silną presją Moskwy otworzyła kryzys, który doprowadził do rekonfiguracji ukraińskiej polityki i bezpieczeństwa europejskiego.

Rosyjska narracja przedstawiała te mobilizacje jako zamach stanu zorganizowany przez Zachód i podtrzymywany przez grupy ekstremistyczne. Propaganda mediów takich jak Russia Today czy Sputnik miała na celu delegitymizację roszczeń obywateli, zredukowanie złożoności społeczeństwa ukraińskiego do zewnętrznego spisku, a następnie usprawiedliwienie rosyjskiej interwencji na Krymie i w Donbasie. Pojawia się schemat, który zostanie powtórzony w innych przypadkach: przekształcenie lokalnego postulatu politycznego w dowód zachodniej agresji na Rosję.

Ukraina miała również istotną wartość strategiczną: wyjście na Morze Czarne, żyzne ziemie, infrastrukturę wojskową i położenie geopolityczne. Dlatego wojna hybrydowa nie była substytutem wojny konwencjonalnej, ale jej preludium. Krym, Donbas, propaganda, nieuznawani uzbrojeni aktorzy i naciski dyplomatyczne pokazały, że Moskwa może łączyć instrumenty bez jawnego wypowiadania wojny w klasycznej formie.

Inwazja na dużą skalę w 2022 roku nie wyeliminowała tego hybrydowego wymiaru. Wręcz przeciwnie: włączył ją w wysiłek militarny. Od tego czasu wojna toczona jest również na poziomie energetycznym, finansowym, informacyjnym, cyfrowym i symbolicznym. Ukraińskie pole walki współistnieje z innym, mniej widocznym polem walki: europejską opinią publiczną, spójnością transatlantycką i zdolnością demokracji do utrzymania długoterminowego wsparcia politycznego.

Mapa ukraińskiej pszenicy: 40% produkcji na terytorium zaatakowanym przez RosjęŚrednia produkcja pszenicy w latach 2016-2020: obszar zaatakowany przez Rosję skupia około 40% ukraińskiej pszenicy. Źródło: ifip, Idele, itavi.

4. 2015-2016: Brexit, Stany Zjednoczone i wejście ingerencji w skonsolidowane demokracje

Strategia rosyjska nie ograniczała się do przestrzeni postsowieckiej. W 2015 i 2016 roku pojawiły się dwa epizody, które zmieniły zachodnie postrzeganie ingerencji zagranicznej: referendum w sprawie Brexitu i wybory prezydenckie w USA. W obu przypadkach dyskusja nie powinna być uproszczona do jednej przyczynowości. Ani Brexitu, ani zwycięstwa Donalda Trumpa nie tłumaczy sama Rosja. Ale oba procesy pokazały, że kampanie dezinformacyjne, operacje cyfrowe i wzmacnianie narracji polaryzujących mogą mieć wpływ na demokracje o długiej tradycji instytucjonalnej.

W sprawozdaniu brytyjskiego parlamentu na temat Rosji stwierdzono, że wpływ Rosji na procesy demokratyczne w Wielkiej Brytanii stał się nową normą i skrytykowano brak wystarczających badań rządowych nad europejskim referendum. Znamienne jest to, że konserwatywny rząd Borisa Johnsona przez lata odrzucał pogłębione dochodzenie parlamentarne w sprawie realnej wagi rosyjskiej ingerencji w to głosowanie: odmowa ujawnia powtarzającą się trudność liberalnych demokracji w obliczu zjawiska hybrydyzacji — polityczne koszty przyznania, że proces założycielski mógł zostać skażony, mogą być postrzegane przez partię rządzącą jako większe niż koszty niezbadania go. Nie chodzi o to, aby twierdzić, że Moskwa „spowodowała” Brexit, ale aby ostrzec, że zagraniczne mocarstwo mogłoby skorzystać z brytyjskiego rozdrobnienia, wzmocnić eurosceptycyzm i osłabić spójność europejskiego projektu z zewnątrz.

W Stanach Zjednoczonych rosyjska ingerencja w 2016 roku otworzyła debatę, która wciąż kształtuje politykę amerykańską. Dochodzenia dotyczące operacji wywierania wpływu, fałszywych kont, włamań, przecieków i cyfrowej propagandy wykazały, że wybory mogą zostać zaatakowane bez kradzieży urn wyborczych lub czołgów na ulicy. Legitymizacja erozja w inny sposób: zasiewanie podejrzeń, polaryzacja i uporczywa nieufność.

Pozostaje pytanie: czy jesteśmy wolni, gdy wybieramy, czy część publicznej rozmowy została sztucznie zmanipulowana przez zewnętrzne interesy? Odpowiedź nie może zaprzeczać odpowiedzialności wyborców ani zastępować popularnej woli opiekuńczymi technokracjami. Ale nie może też ignorować faktu, że wolność wyborcza wymaga informacji, przejrzystości i ochrony przed tajnymi operacjami.

5. 2017-2019: Unia Europejska jako przestrzeń sporu wewnętrznego

Polska i Węgry przed późniejszą kolejką

W latach 2017-2019 dyskusja na temat Rosji zetknęła się z wewnętrznym problemem Unii Europejskiej: pogorszeniem rządów prawa w niektórych państwach członkowskich. Najbardziej widocznymi przypadkami były wówczas Polska i Węgry. Polski rząd PiS promował reformy sądownictwa, które zmieniły niezawisłość sądownictwa. Reforma z 2017 r. podniosła wiek emerytalny sędziów — z mocą wsteczną wpływając na tych, którzy już sprawowali urząd — i zmieniła system powoływania, co skłoniło Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej do przestrzegania tego środka. Po częściowym odwróceniu kursu Warszawa usankcjonowała dobrze znaną „ustawę o kneblowaniu sędziów”, która wymusiła na sędziach sankcje, gdy publicznie krytykowali reformy, wpływając na ich wolność wypowiedzi i rolę jako instytucjonalnej przeciwwagi. Węgry, pod rządami Viktora Orbána, rozwijały się w nieliberalnej architekturze koncentracji instytucjonalnej. Wśród kamieni milowych upadku należy wymienić zamknięcie Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU) — jednego z najważniejszych ośrodków akademickich w kraju — rosnącą kontrolę nad resztą systemu uniwersyteckiego, zakaz literatury pro-LGBT+ pod nazwą „ideologii gender”, trwałą kampanię polityczną przeciwko George 'owi Sorosowi jako jednoczącej postaci zewnętrznego wroga oraz tworzenie przez prawo sądów bezpośrednio kontrolowanych przez władzę wykonawczą: wyraźny atak na republikańską gwarancję podziału władzy i wszelkie minimalne pojęcie bezstronności sądownictwa.

Należy podkreślić, że polski rząd nie powinien być automatycznie utożsamiany z interesami Kremla. Polska, nawet pod rządami PiS, utrzymywała historycznie wrogie stanowisko wobec Rosji i korzystne dla bezpieczeństwa Ukrainy. Ale to prawda, że konflikt między Warszawą a Brukselą otworzył przed Moskwą nowe możliwości: im bardziej podzielona Unia Europejska pojawiała się wokół rządów prawa, tym trudniej było utrzymać wspólną politykę zagraniczną.

Węgry przedstawiły inny przypadek. Orbán nie tylko bronił modelu nieliberalnej demokracji, ale przez lata utrzymywał niejednoznaczne, a czasem samozadowolenie relacje z Moskwą. Wykorzystanie dyskursu suwerenności, krytyka Brukseli, opór wobec niektórych polityk europejskich wobec Rosji i bliskość polityczna z Putinem sprawiły, że Budapeszt stał się punktem stałego napięcia w Unii Europejskiej.

Statua Sprawiedliwości przed flagą Unii EuropejskiejSprawiedliwość europejska jako filar państwa prawa: niezawisłość sędziowska, równość wobec prawa i republikańska kontrola władzy.

Le Pen, AfD, Katalonia i funkcjonalność ekstremów

Równolegle pojawiały się różne siły eurosceptyczne, nacjonalistyczne czy antysystemowe funkcjonujące w interesie Kremla. Nie zawsze chodziło o podporządkowanie organiczne. Niekiedy wystarczała zbieżność interesów: osłabienie Unii Europejskiej, kwestionowanie NATO, erozja poparcia dla Ukrainy, wzmacnianie antyimigracyjnych narracji czy przedstawianie Rosji jako obrońcy rzekomej tradycyjnej cywilizacji w obliczu zachodniego liberalizmu.

Sprawa Marine Le Pen we Francji była znacząca ze względu na pożyczkę otrzymaną przez jej partię od rosyjskiego podmiotu w 2014 roku, jej zdjęcie z Putinem i pokrewieństwo niektórych stanowisk z historią Kremla. We Włoszech Matteo Salvini prowadził Ligę Północną w kierunku pozycji korzystnych dla Moskwy i spotykał się z kręgami bliskimi rosyjskiemu rządowi. W Niemczech sektory Alternatywy dla Niemiec (AfD) broniły pozycji korzystnych dla Moskwy lub krytycznych wobec poparcia dla Ukrainy; kilku deputowanych partyjnych podróżowało do Rosji i Donbasu w środku inwazji w 2022 roku, wywołując skandal polityczny za sprzeczność z europejskim sojuszem z Kijowem. Spopularyzowane w niemieckiej debacie wyrażenie „pożyteczni idioci Putina” (*Putins nützliche Idioten *) skondensowało obywatelskie postrzeganie tej funkcjonalności.

Pojawiły się również podejrzenia i debaty na temat wykorzystania kwestii katalońskiej przez prorosyjskie sieci. Sam Parlament Europejski wyraził zaniepokojenie rosyjską ingerencją w kataloński separatyzm i wezwał parlamenty krajowe do utworzenia organów nadzorujących manipulację informacjami. Dochodzenia wskazały na kontakty z danymi z otoczenia Carlesa Puigdemonta i niejasne wzorce finansowania, których nie można przypisać zjawiskom czysto krajowym. Centralnym punktem nie jest zaprzeczanie istnieniu uzasadnionych roszczeń do autonomii lub tożsamości. Nauczanie jest inne: tam, gdzie występuje załamanie terytorialne, tożsamościowe lub instytucjonalne, zewnętrzne mocarstwo może próbować je wzmocnić, aby osłabić państwo członkowskie Unii Europejskiej lub samą UE.

Marine Le Pen podaje rękę Władimirowi Putinowi na KremluMarine Le Pen i Władimir Putin na Kremlu - obraz syntetyzujący europejskie więzi polityczne z Moskwą.

Kreskówka „Putins nützliche Idioten” o AfD i jej funkcjonalności na KremluKreskówka krytyczna o Alternatywie dla Niemiec (AfD) i jej funkcjonalności dla interesów Kremla: „użyteczni głupcy Putina” w niemieckim kluczu redakcyjnym.

6. 2020-2023: pandemia, energetyka, INGE i kraje bałtyckie

Dezinformacja jak zwykle

Pandemia COVID-19 pokazała, że dezinformacja nie musi ograniczać się do kwestii wyborczych. Narracje konspiracyjne, sztuczne wątpliwości co do szczepionek, ataki na instytucje zdrowia publicznego i wzmacnianie nieufności stały się częścią większego ekosystemu. W tym kontekście rosyjska wojna informacyjna została zintegrowana z istniejącym wcześniej kryzysem zaufania w wielu demokracjach.

Centralnym elementem była również europejska zależność energetyczna. Przez lata rosyjska ropa i gaz funkcjonowały jako instrumenty współzależności, ale także jako potencjalne narzędzie presji. Inwazja z 2022 r. przyspieszyła zmniejszenie tej zależności, choć proces ten był nierównomierny. Problem energetyczny pokazał, że suwerenność jest nie tylko militarna: zależy również od sieci, rynków, infrastruktury i decyzji nagromadzonych na przestrzeni dziesięcioleci.

Mapa przeznaczenia gazu eksportowanego przez Rosję: 290,6 mln m ³, głównie do EuropyPrzeznaczenie gazu eksportowanego przez Rosję: Niemcy 56,3 — Włochy 19,7 — Turcja 15,8 — Holandia 11,2 — Chiny 10,8 (w mln m ³). Europejska zależność energetyczna stała się instrumentem strategicznym.

Europejskie Komisje Interferencyjne

W latach 2022-2023 Parlament Europejski zwracał większą uwagę na ingerencję zagraniczną za pośrednictwem specjalnych komisji, takich jak INGE i INGE 2. Omawiano tam zagrożenia hybrydowe, dezinformację, rekrutację elit, drzwi obrotowe, ataki na posłów do PE oraz przypadki związane z Ukrainą, Węgrami, Katalonią, Afryką i Bałkanami Zachodnimi. Unia Europejska zaczynała dostrzegać, że obrona demokratyczna wymaga szerszych instrumentów niż tradycyjna polityka zagraniczna.

To instytucjonalne uznanie nie rozwiązało dylematu, ale go nazwało. Zakłócenia nie były już sporadyczną anomalią, ale stałą praktyką. Dlatego UE zaczęła budować ramy reagowania: raporty dotyczące praworządności, regulacje platform cyfrowych, sankcje za dezinformację, mechanizmy przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym oraz współpracę między służbami wywiadowczymi.

Kraje bałtyckie: mniejszości, pamięć i wrażliwość

Estonia, Łotwa i Litwa zasługują na własny rozdział. Kraje bałtyckie mają kilka wymiarów wrażliwości: granicę z Rosją lub Białorusią, pamięć o okupacji radzieckiej, mniejszości rosyjskojęzyczne, ekspozycję na rosyjskojęzyczną propagandę, infrastrukturę krytyczną i bliskość Kaliningradu.

Obecności mniejszości rosyjskojęzycznych nie należy mylić z automatyczną lojalnością wobec Kremla. Wielu obywateli rosyjskiego pochodzenia odrzuca wojnę i nie utożsamia się z Putinem. Ale brak pluralistycznych mediów w Rosji, sowiecka nostalgia, instrumentalizacja zabytków i izolacja społeczna mogą stworzyć przestrzenie podatności na zagrożenia. Tam, gdzie społeczność czuje się symbolicznie wygnana, zewnętrzna siła może przedstawiać się jako opiekuńcza.

Konkretne przykłady ilustrują, jak działają rosyjskie wpływy na bałtyckim samolocie. Na Litwie Algirdas Paleckis — były polityk Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej — był ścigany za szpiegostwo w imieniu Rosji i w oczekiwaniu na wyrok nadal uczestniczył w demonstracjach rusofilskich obok takich postaci, jak Tatiana Żdanoka, była eurodeputowana Rosyjskiego Związku Łotewskiego. Jesienią 2021 roku, zgodnie z dokumentami ujawnionymi przez Der Spiegla, administracja Putina otrzymała konkretny plan strategiczny dla państw bałtyckich, którego osią było utrzymanie i eksploatacja istniejących prorosyjskich organizacji pozarządowych, utrzymanie języka rosyjskiego w szkołach i sprzeciw wobec usuwania sowieckich zabytków — mapy operacyjnej łączącej kulturę, tożsamość i wpływy polityczne.

Demokratyczna odpowiedź nie może być trwałym podejrzeniem ani zaprzeczeniem tożsamości. Musi łączyć bezpieczeństwo, umiejętność korzystania z mediów, integrację obywatelską, niezależne rosyjskojęzyczne media, obronę języka narodowego, pełne obywatelstwo i ochronę technologiczną. Suwerenność nie jest wzmacniana przez symboliczne wypędzenie tych, którzy żyją we wspólnocie politycznej; jest wzmacniana przez uniemożliwienie autorytarnej władzy wykorzystania ich jako instrumentu nacisku.

Mapa mniejszości rosyjskojęzycznych na Litwie, Łotwie i w EstoniiRosyjskojęzyczne mniejszości w regionie bałtyckim: około 6% na Litwie, 27% na Łotwie i 25% w Estonii. Bezbronność demograficzna, którą Moskwa stara się przekształcić w dźwignię nacisku.

7. 2022: Inwazja na Ukrainę i kontynuacja wojny hybrydowej

Rosyjska inwazja na Ukrainę na dużą skalę w lutym 2022 roku nie zastąpiła wojny hybrydowej wojną konwencjonalną. Nałożył je na siebie. Ataki wojskowe współistniały z narracjami o denazyfikacji, z kampaniami obwiniania Zachodu za wojnę, z presją energetyczną, z próbami podziału Unii Europejskiej oraz z operacjami mającymi na celu osłabienie poparcia obywateli dla Kijowa.

Polityka sankcji europejskich, zmniejszenie zależności energetycznej, pomoc militarna dla Ukrainy oraz poszerzenie debaty na temat bezpieczeństwa pokazały, że konflikt nie był skoncentrowany na froncie. Wojna uderzała w rynki, wybory, łańcuchy dostaw, sieci cyfrowe i całe społeczeństwa. Podstawowym pytaniem było, czy Zachód może zająć wspólne stanowisko bez uzbrojenia własnych wewnętrznych podziałów.

Wojna zmusiła nas również do przemyślenia relacji między demokracją a bezpieczeństwem. Demokracje nie mogą uniknąć wszystkich słabości: ich otwartość jest częścią ich tożsamości. Ale mogą budować odporność. Przejrzystość finansowania politycznego, ochrona wyborcza, cyberbezpieczeństwo, alfabetyzacja cyfrowa i niezależność mediów stały się elementami obronności narodowej i europejskiej.

8. 2024: rok widocznej ingerencji wyborczej

Głos Europy a wybory europejskie

Sprawa Voice of Europe stała się jednym z najwyraźniejszych epizodów 2024 roku. Czeskie władze nałożyły sankcje na tę platformę i osoby powiązane z sojusznikiem Putina Wiktorem Medwedczukiem za działanie jako prorosyjska sieć wpływów w Europie. Śledztwo wykazało, że strona była wykorzystywana do rozpowszechniania propagandy przeciwko Ukrainie, wpływania na wybory europejskie i oferowania wsparcia finansowego lub medialnego podmiotom politycznym użytecznym dla Moskwy.

Parlament Europejski zareagował ze szczególnym zaniepokojeniem, ponieważ zarzuty dotyczyły ewentualnych płatności na rzecz posłów do PE lub kandydatów w celu rozpowszechniania rosyjskiej propagandy. Znaczenie sprawy leży nie tylko w konkretnej platformie, ale w metodzie: budowania pozornie niezależnych mediów, łączenia ich z sieciami politycznymi, finansowania dogodnych narracji i wykorzystywania kampanii wyborczej do wzmacniania pozycji korzystnych dla Kremla.

Domeny Doppelgänger i fałszywe

We wrześniu 2024 roku Departament Sprawiedliwości USA ogłosił zajęcie domen wykorzystywanych w operacji zwanej Doppelgänger. Logika polegała na replikowaniu lub naśladowaniu legalnych stron medialnych w celu rozpowszechniania fałszywych lub zmanipulowanych treści, zmniejszenia poparcia dla Ukrainy i podsycania podziałów politycznych w Stanach Zjednoczonych i innych krajach.

Operacja ukazuje ewolucję klasycznej propagandy. Nie jest to już tylko państwowe media, które nadają stronniczą wersję. Są to ekosystemy imitacji: fałszywe strony, sfabrykowane tożsamości, skoordynowane relacje, treści dostosowane do lokalnej publiczności oraz strategia dezorientacji, w której wiarygodność ma większe znaczenie niż prawda.

Rumunia: unieważnione wybory

W grudniu 2024 r. Rumunia zaproponowała jedną z najdelikatniejszych spraw dotyczących praworządności. Trybunał Konstytucyjny unieważnił pierwszą turę wyborów prezydenckich, którą niespodziewanie wygrał Călin Georgescu, skrajnie prawicowy i prorosyjski kandydat, po odtajnieniu doniesień wywiadowczych o skoordynowanej kampanii wpływów zagranicznych, manipulacji cyfrowych i intensywnym korzystaniu z sieci takich jak TikTok i Telegram.

Decyzja ta zrodziła głęboki dylemat demokratyczny. Jeśli wybory zostały zniekształcone przez operację zewnętrzną, państwo ma obowiązek chronić integralność głosowania. Ale jeśli korekta instytucjonalna przychodzi z opóźnieniem lub jest źle zakomunikowana, może być postrzegana jako zastąpienie popularnej woli. Rumunia stała się więc przypadkiem granicznym: jak bronić wyborów bez podważania zaufania do nich?

Reelekcja 2025 roku i późniejsze zwycięstwo opcji prozachodniej nie wyeliminowały problemu. Zagrożenie utrzymywało się w postaci dezinformacji, cyfrowej polaryzacji, podejrzeń wobec instytucji. Rumuńska lekcja jest taka, że ochrona demokratyczna musi być prewencyjna: przejrzystość platform, monitorowanie wydatków, wczesna reakcja i umiejętność korzystania z mediów, zanim kryzys dotrze do sądu.

Mołdawia: głosowanie, zakup testamentów i granica geopolityczna

Mołdawia jest szczególnie wrażliwym przypadkiem, ponieważ koncentruje kilka warstw presji: bliskość Ukrainy, obecność Naddniestrza, historyczne uzależnienie od Rosji, spór o tożsamość europejską i podatność ekonomiczną. W 2024 roku władze Mołdawii potępiły nielegalną operację kupowania i finansowania głosów, mającą na celu osłabienie referendum w sprawie integracji europejskiej i reelekcji Mai Sandu.

Proeuropejskie referendum zostało zatwierdzone bardzo wąskim marginesem, a Sandu potępił bezprecedensową interwencję zewnętrzną. W 2025 roku rząd mołdawski mówił nawet o milionach dolarów przeznaczonych na manipulację wolą wyborczą. Lekcja jest jasna: ingerencja nie zawsze dąży do miażdżącego zwycięstwa. Czasami dąży do tego, że każde demokratyczne zwycięstwo jest tak wąskie i podejrzane, że rodzi się osłabione.

9. 2025: Rekonstrukcje, energia i inteligencja zlecana na zewnątrz

Polska po PiS

Polska przesunęła miejsca w tej chronologii. Po wyborach parlamentarnych w 2023 roku Donald Tusk powrócił do rządu na czele proeuropejskiej koalicji. Komisja Europejska przyznała, że zmiana, a w 2024 r. postępowała naprzód wraz z zamknięciem postępowania z art. 7 przeciwko Polsce, po otrzymaniu planu działania na rzecz przywrócenia praworządności.

Ale ta rekonstrukcja nie była automatyczna. Spuścizna reform sądownictwa, rola Trybunału Konstytucyjnego i granice polityczne nowego rządu nadal generowały napięcia. W 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ponownie orzekł w sprawach niezawisłości i bezstronności związanych z polskim Trybunałem Konstytucyjnym. Sprawa pokazuje, że wygrana w wyborach może otworzyć demokratyczną transformację, ale sama w sobie nie naprawia zniszczonych instytucji.

Polska oferuje również ważną lekcję dla tego artykułu: rząd może być nieliberalny w kategoriach wewnętrznych, nie będąc prorosyjskim w polityce zagranicznej. Dlatego wskazane jest, aby nie mylić kategorii. Pogorszenie rządów prawa otwiera możliwości dla aktorów zewnętrznych, ale nie czyni automatycznie każdego rządu agentem Kremla.

Kraje nadbałtyckie i zjazd z BRELL

W lutym 2025 roku Estonia, Łotwa i Litwa wykonały historyczny krok: odłączyły się od rosyjsko-białoruskiego systemu elektroenergetycznego BRELL i zsynchronizowały swoje sieci z europejskim systemem kontynentalnym. Decyzja miała wymiar techniczny, ale i polityczny. Zmniejszyło to zależność odziedziczoną po czasach sowieckich i zamknęło drogę nacisków energetycznych na trzy sąsiadujące z Rosją demokracje.

Niezależność energetyczna nie wyeliminowała wrażliwości Bałtyku, ale ją wyparła. Od tego czasu wzrosło znaczenie ochrony kabli, połączeń międzysystemowych, systemów nawigacyjnych, sieci energetycznych i komunikacji. Presja hybrydowa nie jest już wyrażana tylko w mediach czy portalach społecznościowych. Pojawia się również w infrastrukturze krytycznej.

Bułgaria: Szpiegostwo, eurosceptycyzm i spór o orientację europejską

Bułgaria zasługuje na własne miejsce, ponieważ nie mieści się w prostej formule. Jest członkiem Unii Europejskiej i NATO, ale zachowuje słabości polityczne, medialne, energetyczne i kulturowe wobec Rosji. Fragmentacja partii, powtarzające się wybory, brak zaufania do instytucji i obecność sektorów społecznie prorosyjskich oznaczają, że ingerencja może wynikać bardziej z akumulacji niż z bezpośredniej kontroli.

W 2025 roku siatka składająca się z obywateli bułgarskich została skazana w Zjednoczonym Królestwie za szpiegostwo na rzecz Rosji pod kierownictwem zbiega Jana Marsalka. Operacja obejmowała inwigilację dziennikarzy, dysydentów i celów związanych z Ukrainą. Sprawa ujawnia współczesną modalność inteligencji outsourcingowej: nieoficjalne sieci, motywacje ekonomiczne, działania ponadnarodowe i zadania zlecane przez agentów związanych z Moskwą.

Na płaszczyźnie politycznej siły takie jak Vazrazhdane/Revival forsowały antynatowskie dyskursy, poparcie dla Ukrainy czy przyjęcie euro, wzmacniając narracje zgodne z rosyjskimi interesami. Jednocześnie bułgarskiego społeczeństwa nie można sprowadzić do tego wymiaru: istnieje również prawdziwa orientacja europejska, instytucje, które stawiają opór i rządy, które podtrzymują zobowiązania wobec Ukrainy i UE. Właśnie z tego powodu Bułgaria jest istotna: pokazuje, jak działa wojna hybrydowa w szarych strefach, a nie tylko w deklarowanych sojusznikach.

10. 2026: Post-Orban Węgry, Bułgaria i Bałtyk pod presją elektroniczną

Węgry jako transformacja postiliberalna

Najistotniejszą zmianą w ostatnim okresie są Węgry. Nie jest już właściwe opisywanie go jako uporczywego przypadku Orbána u władzy. W kwietniu 2026 roku Viktor Orbán został pokonany po szesnastu latach dominacji politycznej. Péter Magyar i partia Cisa zainaugurowali postiliberalny etap przejściowy, obiecując przywrócenie kontroli instytucjonalnej, ograniczenie mandatów, demontaż struktur przechwytywania i odbudowę relacji z Unią Europejską.

To nie wymazuje poprzedniego okresu. Cykl Orbána pozostaje fundamentalnym przypadkiem, aby zrozumieć, w jaki sposób demokrację można opróżnić od wewnątrz poprzez reformy prawne, koncentrację mediów, polityczne wykorzystanie suwerenności, presję na uniwersytety i organizacje obywatelskie oraz bliskość Moskwy. Ale aktualny punkt jest inny: Węgry pozwalają nam zbadać wyjście z nieliberalnej architektury i ryzyko późniejszej odbudowy.

Otwarte pozostaje pytanie, czy reformatorska większość może zdemontować system przechwytywania bez popadania w odwrotny decyzyjność. Obrona państwa prawnego nie polega jedynie na zastępowaniu aktorów: polega na rekonstruowaniu granic. Jeśli Węgrom się to uda, przestanie być ostrzeżeniem, a zmieni się w przypadek demokratycznego ożywienia gospodarczego. Jeśli nie, pokaże, że postliberalne przejście może również zostać uwikłane w logikę skoncentrowanej władzy.

Bułgaria i utrzymywanie się szarej strefy

W 2026 roku Bułgaria nadal pojawiała się jako jeden z szarych obszarów europejskiej przestrzeni wobec Rosji. Dyskusje na temat dezinformacji, eurosceptycyzmu, wspólnej waluty, poparcia dla Ukrainy i polityki wobec Moskwy nadal toczyły się na jej wewnętrznej scenie. Ryzyko bułgarskie niekoniecznie jest frontalnym zerwaniem z Zachodem, ale powolną erozją: kruche rządy, presja prorosyjskich aktorów, narracje delegitymizujące Brukselę i społeczeństwo narażone na kampanie o inflacji, suwerenności, tradycyjnych wartościach czy migracji.

Dlatego Bułgaria powinna być odczytywana obok Rumunii i Mołdawii, a nie jako ich kopia. Te trzy przypadki tworzą czarnomorski korytarz, w którym Rosja łączy pamięć historyczną, religię, energię, propagandę, media społecznościowe, partie antyestablishmentowe i możliwości wyborcze. Presja nie zawsze dąży do tego samego w każdym kraju, ale wskazuje na to samo w sensie strategicznym: utrudnianie spójnej europejskiej linii wobec Moskwy.

Kraje bałtyckie: od kabla zasilającego do zagłuszania GPS

Drugą warstwą presji na kraje bałtyckie jest wojna elektroniczna. W latach 2024-2025 mnożyły się doniesienia o ingerencji GNSS/GPS w Bałtyku, zwłaszcza w okolicach Kaliningradu. W maju 2026 roku rumuński F-16 pod dowództwem NATO zestrzelił ukraiński dron nad Estonią po tym, jak władze regionalne i ukraińskie przypisały dywersję rosyjskiej ingerencji. Rosja ze swojej strony oskarżyła kraje bałtyckie o ułatwianie ukraińskich ataków i groziła odwetem, zarzuty odrzucone przez Łotwę, Estonię i Litwę.

Epizody te pokazują, że presja hybrydowa nie ogranicza się już do propagandy czy finansowania politycznego. Zakłóca również nawigację lotniczą, alarmy cywilne, pociągi, egzaminy, lotniska i codzienne postrzeganie bezpieczeństwa. Wschodnia granica NATO doświadcza więc stanu alarmowego, w którym błąd techniczny, przekierowany dron czy dyplomatyczne fałszerstwo mogą generować eskalację polityczną.

11. Europejska reakcja: od raportowania do hybrydowego systemu sankcji

Unia Europejska reagowała stopniowo. Na początku dominowały wewnętrzne mechanizmy praworządności. Artykuł 7 Traktatu o Unii Europejskiej, wprowadzony do dorobku wspólnotowego traktatem z Amsterdamu w 1997 r., zezwala Radzie na zawieszenie niektórych praw państwa członkowskiego większością kwalifikowaną, ale jego charakter „ultimaratio” i wymóg jednomyślności w celu uruchomienia sankcji czynią go nieskutecznym w praktyce. W 2014 r. Komisja Europejska stworzyła ramy Unii Europejskiej na rzecz wzmocnienia praworządności — trzyetapowy proces oceny, rekomendacji i monitorowania, mniej destrukcyjny niż art. 7 — który Komisja von der Leyen poddała przeglądowi i wzmocniła podczas swojej kadencji. Do tych klasycznych instrumentów dołączyły następnie roczne sprawozdania dotyczące praworządności, postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, warunkowości budżetowej i dialogu instytucjonalnego z państwami członkowskimi. Instrumenty te są nadal potrzebne, ale zostały zaprojektowane głównie z myślą o wewnętrznych problemach legalności i demokracji.

Nasilenie rosyjskiego zagrożenia zmusiło repertuar do rozbudowy. W 2024 roku UE stworzyła specjalny system sankcji przeciwko rosyjskim działaniom destabilizującym, z możliwością działania przeciwko osobom i podmiotom związanym z sabotażem, atakami na infrastrukturę krytyczną, cyberatakami, manipulacją informacją, ingerencją wyborczą i instrumentalizacją migrantów. W latach 2025 i 2026 ramy te zostały rozszerzone i wykorzystane przeciwko nowym osobom i podmiotom związanym z operacjami hybrydowymi.

Wzmocniono również regulację platform cyfrowych. Ustawa o usługach cyfrowych umożliwiła wymaganie dużych platform w celu ograniczenia ryzyka systemowego, w tym manipulacji wyborczej. Rumuńska sprawa sprawiła, że dyskusja ta stała się pilna: jeśli skoordynowana kampania może rozwijać się algorytmicznie, aby zmienić proces wyborczy, przejrzystość platformy przestaje być kwestią techniczną i staje się kwestią konstytucyjną.

Trudnością jest utrzymanie równowagi. Demokracje muszą zapobiegać tajnym operacjom, nielegalnemu finansowaniu i skoordynowanej manipulacji, ale bez przekształcania uzasadnionego sporu w trwałe podejrzenie. Wolność wypowiedzi chroni opinie, a nawet niewygodne opinie. Nie chroni natomiast nieprzejrzystości organizowanej przez obce państwo w celu symulacji publicznej rozmowy.

„Rząd istnieje dla dobra rządzonych; kiedy jest utrzymywany w strachu, ucisku lub upokorzeniu, zdradza własną rację bytu”.

— Z Tomás Moro, Utopía, Księga I

Propagandowy wizerunek Władimira Putina z podpisem „Odwal się!”Krytyczny obraz rosyjskich wpływów w Europie: graficzna odpowiedź na ekspansjonizm Kremla.

12. Republikańska obrona przed ingerencją

Ciągłość spraw pozwala na wyciągnięcie wniosku: Rosja nie musi całkowicie kontrolować kraju, aby uzyskać korzyści strategiczne. Wystarczy podzielić, zablokować, zdyskredytować, opóźnić lub podjąć każdą demokratyczną decyzję rodzącą się pod podejrzeniem. Logika ta pojawia się w Brexicie, w operacjach amerykańskich, w Voice of Europe, w Rumunii, w Mołdawii, w Bułgarii oraz w presji na kraje bałtyckie. Wojna hybrydowa nie zawsze zwycięża, często zanieczyszcza.

Wszyscy aktorzy nie są też bezpośrednimi agentami Kremla. Jedne są; inne podzielają zainteresowania; inne wykorzystują narracje pasujące do rosyjskiej propagandy; inne po prostu osłabiają europejską reakcję. Poważna analiza musi rozróżniać między podporządkowaniem, powinowactwem, oportunizmem i funkcjonalnością. Bez tego rozróżnienia informowanie o nieprawidłowościach traci dokładność i może przekształcić się w odwróconą propagandę.

Rzecznictwo republikańskie wymaga kilku poziomów: kontroli finansowania politycznego, przejrzystości mediów, niezależności sądownictwa, cyberbezpieczeństwa, ochrony infrastruktury krytycznej, umiejętności korzystania z technologii cyfrowych, integracji mniejszości, współpracy międzynarodowej i regulacji platform. Ale domaga się również kultury politycznej: obywateli zdolnych oprzeć się złożoności, nie redukując wszystkich nieporozumień do zdrady i rozumiejących, że wolności nie broni się metodami autorytarnymi.

W tym momencie pojawia się humanistyczny rdzeń problemu. W obliczu narastania wykluczających nacjonalizmów i populizmów, które zamieniają flagę w granicę moralną, liberalna demokracja musi pamiętać, że republika nie może opierać się na upokarzaniu drugiej. Suwerenność nie polega na zaprzeczaniu twarzom, historiom czy mniejszościom; polega na budowaniu wspólnoty politycznej zdolnej do swobodnego decydowania bez manipulacji z zewnątrz czy degradacji od wewnątrz.

Podsumowanie

Stosunki Rosji z zachodnimi demokracjami to ciągły konflikt, ale nie zawsze widoczny pod klasycznymi formami wojny. Jej ciągłość najlepiej widać w chronologii: Ukraina, Brexit, Stany Zjednoczone, Polska, Węgry, Le Pen, AfD, Katalonia, kraje bałtyckie, Głos Europy, Rumunia, Mołdawia, Bułgaria, Doppelgänger, synchronizacja energii bałtyckiej i wojna elektroniczna z 2026 roku. Każdy przypadek dodaje inną warstwę do tego samego problemu: erozję demokratycznego zaufania.

Praworządność jawi się jako cel i jako odpowiedź. Jest biała, ponieważ dezinformacja, niejasne finansowanie, presja energetyczna, szpiegostwo i sabotaż mają na celu osłabienie instytucji, podzielenie społeczeństw i uczynienie prawa bezsilnym. Ale jest to również odpowiedź, ponieważ tylko przejrzyste instytucje, kontrole sądowe, prawa podstawowe, pluralizm i odpowiedzialność publiczna umożliwiają obronę wolności bez jej zdradzania.

Europa i Stany Zjednoczone niekoniecznie są w bezpośredniej i wypowiedzianej wojnie z Rosją. Ale ich demokracje są kwestionowane. Ostatnim pytaniem jest więc nie tylko to, co robi Moskwa, ale co demokracje robią ze sobą: czy udaje im się odbudować zaufanie, zintegrować tych, których można instrumentalizować, chronić ich wybory, stać na straży wolności słowa i działać z pogodną stanowczością republiki, która nie myli bezpieczeństwa ze strachem.

W obliczu strategii, która ma na celu przekształcenie demokratycznej otwartości w słabość, odpowiedź musi być dokładnie odwrotna: uczynić tę otwartość źródłem odporności. Nie nieuzbrojona naiwność, ale świadoma wolność od wrogów; nie zamknięta w sobie republika, ale wspólnota zdolna do obrony swojej godności bez utraty duszy. Demokratyczna siła nie polega na naśladowaniu przeciwnika, ale na wykazaniu, że prawo, wolność i publiczna prawda mogą nadal podtrzymywać nadrzędną formę koegzystencji.

Referencje i źródła, z którymi się

Udostępnij

Dla Instagrama: skopiuj link i wklej go w relacji lub wiadomości prywatnej.

Do późniejszego przeczytania

Kontynuuj z

  • Parlament Węgier nad Dunajem, w Budapeszcie (foto: Florian Fèvre, CC BY-SA 4.0).

    Opinia · Polityka międzynarodowa

    Zmierzch węgierskiego autorytaryzmu

    Po prawie dwóch dekadach nieliberalnych rządów, rezultat na Węgrzech ponownie otwiera możliwość republikańskiego powrotu. Refleksja nad kruchością demokracji w obliczu autorytarnego populizmu.

    Juan Tomás Jara Masson

  • Senedd, siedziba walijskiego parlamentu w Cardiff Bay. Zdjęcie: Wikimedia Commons.

    List czytelnika · Polityka międzynarodowa

    Coś drgnęło na wyspach

    Notatki z wieczoru wyborczego w Zjednoczonym Królestwie i na wyspie Irlandii. Coś się rozpada w politycznym centrum archipelagu, a coś innego, wciąż nieokreślonego, zaczyna nabierać kształtu na marginesach.

    Juan Tomás Jara Masson

  • Peronistyczny lew - Milei, język polityczny i fałszywe liberalne wyjście z peronizmu.

    Teoria

    Peronistyczny lew - Milei, język polityczny i fałszywe liberalne wyjście z peronizmu.

    Problemem jest nie tylko to, co mówi Mileizm, ale to, co robi ze słowami, których używa. Jego liberalne słownictwo legitymizuje program ekonomiczny, ale jego praktyka dyskursywna klasyfikuje przeciwników, zarządza dobytkiem i ponownie opisuje instytucjonalne ograniczenia jako przeszkody. Notatka ta analizuje dystans między liberalną semantyką a peronistyczną formą władzy.

    Agustín Cosso

Comentarios

Todavía no hay comentarios. Abrí la conversación.

Iniciá sesión para comentar. Iniciar sesión